Krzysztof Dylewski

Krzysztof Dylewski, brat Jordan, franciszkanin

Urodzony w Olsztynie w roku 1970, obecnie przebywa we Włocławku. Kiedyś  często chwytał za pióro, teraz - sporadycznie. Z zainteresowania  wędkarz, grzybiarz, speleolog. Jest, kim jest i wcale mu to nie  przeszkadza, że niektórym to przeszkadza. Za bardzo jest sobą, aby mógł być kimś innym.




Blog autora http://matutinum.bloog.pl/






Pater hemon*


Jesteś
jak deszcz i wichura
w morzu ognia
- trzęsienie ziemi
spalasz mnie
i gasisz
na kolana obalasz
by porwać w przestworza

i z Tobą jestem
i Jesteś tuż obok
i Jesteś we mnie
i Nas nie ma

i coś się kończy
i coś się zaczyna
i zmiany nie ma
i nowe się staje

latem trwa wiosna
jesienią - zima
róża rozkwita
pośród śniegu
jabłko dojrzewa
pomiędzy pąkami

* Ojcze nasz

***

Miły jest mój
a ja jestem jego
Pnp. 2, 16a


runąć w obłoki
nie tracąc
gruntu pod nogami


owinąć Cię sobą
jak kocem
co tęskni
za ciepłem uśmiechu
za wszystko
i za nic

eksplodować
raz jeden tylko
ogni naturalnych
fajerwerkiem
a nieskończenie

lecz wszystko to gaśnie
gdy Ciebie nie ma


***
uśmiechem
pomagał wstać
i dłoń
wyciągniętą
w błagalnym geście
napełniał radością
dzieląc się
z innymi
łzą szczęścia
pokojem jak płaszczem
okrywał dusze
a nic nie mając
potrafił się dzielić
Niepodzielnością Boga


***
tęsknię
aby znowu
się zakraść
w ciemność
i chłód
wnętrza góry
i zastygnąć w ciszy
jej pustki
ciszy
która krzyczy
kroplą spadającą
nie wiadomo skąd
i nie wiadomo gdzie
a tak blisko
ciszy
która przeraża
szumem
skrzydeł nietoperza
zbudzonego łomotem serca
które
lęka się
bardziej niż on
że
nie usłyszy
nie zrozumie
słów
które tak
przeraźliwie głośno
milczysz


Sen seraficki

Panie
przyszedłem tutaj
i znowu
jestem nieobecny

myśli
jakby posiadały
dar bilokacji

ciało
niby czynne
a jednak
niewładne

i jedynie
problemów
nie mam
z duszą

gdyż
ani wcześniej
ani obecnie
nie jestem zbytnio
jej świadom

Please publish modules in offcanvas position.